Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Raoul i Xavier Verstraete

Następnym gołębnikiem, wartym poznania, jest hodowla tandemu Raoula (ojca) i Xaviera (syna) Verstraete. Mieszkają i hodują w Belgii w miejscowości Oostakker (Gent). Należą do najsilniejszej , pod względem liczebności hodowców, prowincji wschodnia Flandria – ponad 16.000 zrzeszonych (dane z 1995 roku) .



Popularność zdobyli nie tylko ze względu na swoje sukcesy, ale i też dlatego, że materiał hodowlany od Nich pozwolił, jak się ocenia, około 700 hodowcom na całym Świecie, osiągać piękne wyniki.
Ojciec Raoul rozpoczął hodowanie gołębi w roku 1968. Pierwsze gołębie stanowiły, jak w większości początków, gromadkę ptaków po niezłych gołębiach z najbliższej okolicy. Dobierał potomstwo po gołębiach, które wywalczyły znaczne sukcesy. Takie postępowanie pozwoliło na dosyć szybkie postępy w najbliższym środowisku. Kupił między innymi samczyka o pseudonimie „Witkop”. Wyróżnił się on tym, że jako roczny był 5 x pierwszy. Dokupił z czasem też jego siostrę. Ta z kolei wylatała 11 x pierwszy konkurs.
Pierwszy poważny sukces na skalę krajową przynosi gołąb o pseudonimie
„Gouden Bol”



B-70-4062007. Reprezentant Belgii na olimpiadzie w Dortmundzie w klasie „sport”- średni dystans. Zdobył 8 pierwszych konkursów, 4 x 2 i 3 x 3. Jego ojciec „Old Bolleke” od Rogera Mathijsa, był 14 x 1. Wygrał lot narodowy z Londynu, a w konkurencji międzynarodowej był 2-gi. Matką była wspomniana już siostra „Witkopa”.
„Golden Bol” staje się jednym z najlepszych gołębi w Belgii na średnich dystansach. Okazał się też doskonałym rozpłodowcem i szybko stał się założycielem linii hodowlanej. Jego syn „Mirage” B-72-4216161 był 1 narodowym lotnikiem pisma „Belg. Duivensport” w 1973 roku na średnich dystansach. Do 1986 roku potomstwo pokrewne tej linii, na różnych gołębnikach, zdobyło ponad 300 1- konkursów.
W 1970 roku uzyskuje jajka od Braci Janssen. Pochodziły z linii „Vondervosa”.
Młode te wkrzyżowane w ptaki linii „Golden Bol” dały na długi czas sporo bardzo dobrych gołębi.


Obecnie najnowszą linią to linia „Bolide”i „Plastron”.


Wyniki

1979r. 2 narodowy mistrz Belgii (KBDB) w lotach gołębi młodych.
1985 r. 2 narodowy mistrz KBDB w konkurencji lotów g. starych i młodych na długich trasach.
1985 r. 1 narodowy mistrz „Belgische duivensport” w lotach młodymi.
1988 r. 3 narodowy mistrz „Belgische duivensport” w lotach g. starych.
1988 r. 4 narodowy mistrz KBDB w konkurencji lotów g. starych i młodych.
2000 r. 1 narodowy mistrz Belgii „Cureghem Centre” młodymi w lotach narodowych.
W 16 latach zdobyli 365 x 1 konkurs, co daje kapitalną średnią 23 x 1 konk./rok.

Wyniki poszczególnych gołębi na poziomie narodowym:
1979 r. „Triller” 79-4223381, 1 narodowy lotnik „Belg. Duivensport”,
1981 r. „Manolito” 80-4316060, 1 z La Souterraine- 564 km,
1982 r. „Elvis Turbo” 82-4100915, 1 narodowy lotnik średnich tras,
1983 r. „Zwart Asduifke” 83-4204047, 1 narodowy lotnik „Belg. Duivensport”,
1987 r. „Tempo” 85-4271344, 1 z La Souterraine,
1987 r. „Olimpic Bol” 83-1379551, olimpijczyk Verstraete w barwach Holandii,
1987 r. „Kanon” DV-01253-85-550 Mistrz Świata średnich tras Versele-Laga,
1988 r. „Dax” 86-4073056, 1 z Dax – 900 km,
1988 r. „Big Boss” 87-4209088, 1 narodowy lotnik dalekich tras,
1988 r. „Carl Lewis” 86-390434, 1 narodowy lotnik Holandii średnich tras,
1989 r. „Uno” 88-4093400, 1 z Bourges 450 km, na 10.992 sadzone, 11 x 1 konk., ojciec innego asa „Solo”,



1989 r. “Victory” 89-4006029, 1 narodowy lotnik średnich i długich tras „Reisduif”,



1989 r. „Fanstast” 87-8728160, 1 narodowy lotnik Holandii średnich tras,
1991 r. “Solo” 90-413252, 1 z La Souterraine (15 minut wyprzedzenia) na 2.456 gołębi w konkurencji i najszybszy na 25.545 gołębi wypuszczonych razem,



1991 r. „Eurostar” 89-2729024, 1 narodowy lotnik Holandii, średnie trasy,
1992 r. “Brive” 88-4153014, 1 z Brive 660 km –samiczki,
1992 r. „Bingo” 90-3247404, 1 z Argenton – 540 km,
2005 r. „Diva” 03-434099 , 1 z Dax - 900 km – samiczki, 2 w konkrencji międzynarodowej – samiczki na 1.930 konkurentki , 6 narodowa nagroda narodowa na 4.534 gołębie i 14 międzynarodowa na 11.937 szt. koszowanych.



Poza tym jest wiele wspaniałych sukcesów na poziomie prowincji. Przy okazji doszli do wniosku, że kiedy wygrywają, to wszyscy chcą ich poznać, ponieważ uważają, że mają jakąś tajemnicę lub specjalny produkt, który pozwala na doskonałe wyniki. Są to oczywiście tylko domysły. Gwarantem ich sukcesów jest solidna, uczciwa praca z gołębiami.


Gołębniki

W 1978 rozpoczynają prawdziwe poświęcenie się naszemu sportowi. Raoul sprzedaje swoją firmę. Budują wspaniale urządzone gołębniki. Są to 3 pomieszczenia dla starych wdowców i 3 pomieszczenia dla młodych na 120 szt.



Są one bardzo suche, z dostępem dużej ilości światła. Doświadczyli, że bardzo ważną sprawą, szczególnie na początku sezonu lotowego, są ciepłe gołębniki. Za przedstawionym na zdjęciu gołębnikiem znajdują się duże woliery.

Na domu mieszkalnym pojawia się gołębnik dla ptaków rozpłodowych z bardzo przestronną wolierą. Generalnie jest tu przeważnie 23 pary rozpłodowe.

To z nich hodowane są młódki. Gołębie lotowe do rozrodu nie są używane, ich zajęciem jest tylko lotowanie.



Filozofia hodowania.

System hodowlany oparty jest tu przede wszystkim na gołębiach, które mają na swoim koncie zwycięstwo w locie narodowym. Nie przykładano większej wagi do pochodzenia, ale liczył się tylko wynik. Każdy z nich jest założycielem linii hodowlanej. Tak więc mamy tu linie: „Gouden Bol, Elvis, Grusson, Rapido”. Ptaki z tych linii są krzyżowane między sobą, ale też wprowadzane są tu wybitne lotniki, które zostały kupione. Bardzo często stosowana w tym przypadku jest metoda „ogiera”. Chcą uchować jak największą ilość dobrych młodych.
Gołębie młode w 1 miesiącu życia otrzymują grube ziarno, głównie białkowe i kukurydzę. W 2 miesiącu mieszanka hodowlana. W 3 do mieszanki hodowlanej dodane jest 50% pokarmu dietetycznego.
Szczególnie pieczołowicie dba się tu o dobre młode , bo w Belgii loty młodych są bardzo ważne nie tylko dlatego, że można wygrać duże pieniądze, ale jest to też sprawa prestiżu. Z tego to tytułu sporo miejsca poświęca się przygotowaniom i treningom młódków. Latają one około 20 razy z lotów prywatnych. Następnie lecą od 9 do 12 lotów programowych od 200 do 500 km. Po sezonie wybiera się od 25 do 30 najlepszych w lotach między 300-550 km. Z lęgów wcześniejszych i 10 do 15 młodych z lęgu wiosennego, ale najczęściej z rodzeństwa tych wcześniej wybranych.
Wdowce łączone są w pary 1 kwietnia. Wybierają sobie partnerki wg uznania. Wysiadują tylko około 10 dni na jajkach. Takie postępowanie daje tę zaletę, że dłużej dysponują pełnym skrzydłem i są bardziej przywiązane do wybranek, co pozytywnie skutkuje w czasie powrotów z lotu. Ponadto po wieczornym treningu tj. o godz. 19 gołębniki wdowców są zaciemniane. To następny sposób spowolniający proces zrzucania lotek. Dalszy pożytek z tego tłumaczą tym , że codziennie 3 godziny więcej niż normalnie, lotniki mają na wypoczynek, co przynosi efekty w czasie lotu konkursowego. Partnerki wdowców przez cały czas przebywają pod wolierą. Karmione są karmą dietetyczną, ale w gołębniku i tylko wieczorem. Po posiłku znowu wracają do woliery. Starym wdowcom samiczek się nie pokazuje. Roczne przed lotem mają samiczki pokazywane. Mają się po prostu tego wdowieństwa uczyć.
Wdowce karmione są mieszankami Pan 1 i Pan 2 z Versele-Lagi. I tak:
Niedziela: pokarm do syta. W pojniku miód lub glukoza i elektrolit (Klaus).
Poniedziałek rano: mieszanka obu karm po 50%. Kiedy pierwszy gołąb podchodzi do pojnika, karma zostaje usunięta.
Wieczorem: podobnie, a w pojniku czysta woda.
Wtorek rano: Pan 1. Wieczorem: Pan 2 z Klaus Jet 2000 , w pojniku czysta woda.
Środa rano: Pan 1. Wieczorem: Pan 2 z Klaus Jet 2000 na karmę.
Czwartek rano: Pan 2 z Geniespulver Klaus. Wieczorem: Pan 2 a do pojnika Amino-Superkraft czyli witaminy, minerały i pierwiastki śladowe. Kilka orzeszków ziemnych i odrobina mieszanki drobnych nasion.
Piątek rano: ryż, pojnik po chwili zabierają. Na 2 godz. przed koszowaniem znowu ryż i wstawiany jest znowu pojnik z czystą wodą.
Co 3 tygodnie wszystkie ptaki otrzymują w poniedziałek i wtorek Ridsol-S. Poza tym podawane są też środki przeciw Trichomonadom, głównie Flagyl.
Co roku używana jest szczepionka przeciw Paramyxo. Młode są ponadto szczepione przeciw ospie. Młódki , po powrocie z lotu otrzymują preparaty przeciw ornitozie. Na przełomie marca/kwietnia hodowle totalnie przegląda lekarz weterynarii. Musi być całkowita pewność, że stado jest wolne od jakichkolwiek chorób.

Jak już wspomniałem, ptaki od Verstraete przynoszą wiele zadowolenia nowym nabywcom. Nie sposób tu wymienić wielu, ale będą to przypadki najbardziej znaczące.
· 5 Mistrz Niemiec w 1996 r. Herbert Kremer,
· 1 Mistrz Węgier Robert Pasztor,
· 21 x 1 konkurs w 4 latach u Uwe Koningsmanna – Niemcy,
· 1 lotnik narodowy średnich tras w 2001 r. u Sergio Mazzacani – Włochy,
· Olimpijczyk Kat. „A” u Jensa Kokartisa,
· „Charly 1” – najlepszy lotnik Niemiec w 1996 r. u E. Nebela (autora wielu pięknych książek o mistrzach na całym świecie). Był to półbrat „Solo”, a więc wnuk „Uno”.
· Olimpijczyk kat. „D” w 2001 r. u Van den Brende – Belgia,
· 1 konkurs narodowy z Orleanu –„Zidane“ (50% Verstreate) u Rodziny Eijerkamp,
· 15 x 1 konkurs, w tym 1 x nagrodą było auto24.033 szt. Konkurentów „Miss Marbella”; „złoty gołąb” w 1997 r.; Mistrz Holandii w 2003 i 2004 r. na średnich dystansach; olimpijczyki– Porto 2005 – 3 najlepsze w Kat. „B” i 2-gi w Kat. „D” u Keesa Bosua ,



· Mistrz Belgii na średnich dystansach w 2004r. i 1 olimpijczyk Kat. „D” na olimpiadzie Porto ‘ 2005 – Philips i Clara Geert,
· W latach 1992-96 u różnych hodowców: 5 x 1 konkurs narodowy, 3 x 1 konkurs rocznymi i 1 x 1 konkurs narodowy wśród młodych.
· 1-miejsce na wystawie Okręgu Zielona Góra – Drzonków’2006 PL-0206-03-6755 w Kat. „B” – coef 25,57.Pochodzi z bezpośrednio z oryginalnych rodziców pochodzących od Verstraete, I-V-Mistrz Polski ‘2005 w Kat. „B” coef. 26,68 – Krzysztof Pruski Oddział Głogów. W rozmowie na temat tej hodowli, z Kolegą Pruskim można zauważyć, że jako bywalec tamtejszej hodowli odczuwa do niej wyjątkowy sentyment. Jedzie tam chętnie, bo uważa, że trudno znaleźć drugie takie miejsce, gdzie z taką fachowością i pieczołowitością prowadzona jest część rozpłodowa tej hodowli. Jest nią zachwycony. Będzie jeszcze chciał z tej hodowli coś przywieźć.
Wiadomo, że są tu gołębie na tzw. sprint od 150 do 340 km i doskonale tu spisują się ptaki z linii „Rapido”i „Panter” Poza nimi dzieci z „Kanona” i „Jambo”. Loty od 450 do 900 km obsługują potomkowie linii „Uno”, „Solo”, „Bravo”. Gołębie wszechstronne na każdy dystans to dalej jeszcze potomkowie linii „Golden Bol”.



Kolega Krzysztof Pruski u R. i X. Verstraete.

Urządzenie gołębników, swoista filozofia hodowania swoich gołębi to cechy, które dość śmiało odbiegły od tradycyjnych kanonów postępowania. Doskonale skonstruowane drzewa genealogiczne Ich gołębi, pozwala już 25 lat odnosić znaczące sukcesy teamowi VERSTRAETE, ale także ponad 700 różnym hodowcom na całym świecie. Tak więc, nazwisko to na trwale wejdzie do historii sportu gołębiarskiego. Przestrzegają jednak przed zbytnią butą w naszym sporcie. Jeśli myślisz, że już jesteś najlepszy, to pierwszy zgubny krok. Zawsze jest potrzeba podejmowania prób uzyskania jeszcze lepszych ptaków. Można zdobywać je drogą wymiany, a jeśli nie chcesz pozbywać się swoich gołębi, tamte można po prostu kupić. Zawsze jednak trzeba być przygotowanym do eksperymentowania, aby rozwijać swoje własne stado. Uznają, że sukcesy zawdzięcza się w 75% dobrym gołębiom a pozostałe 25% to hodowca.
Życzę dalszych sukcesów.


Opracował : M.Kościelniak-Nowa Sól

Powrót do menu