Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Marcel SANGERS



Postać młodego wiekiem, Marcelego Sangersa zadziwia swoimi osiągnięciami wszystkich nie tylko w Holandii. Mieszka w miejscowości Zutphen, przy ulicy Vijfmorgenstraat 10. Do tej pory miejscowość Zutphen kojarzyła się przede wszystkim, nam hodowcom, z Rodziną Eijerkamp. Marcel ma też wiele wspólnego z Eijerkampami bo hoduje gołębie oparte na materiale od Berti Camphuisa. Z niewielkim stosunkowo stanem hodowla była przez jakiś czas uznawana za „filię gołębnika Camphusa”. Gołębnik rozpłodowy ma wymiary 3 x 2,5 m i mieści 28 pary. Wszystkie gołębniki są parterowe i mają małe rozmiary. Z nich lotuje „holenderski wspaniały chłopak z Zutphen”.



Marceli po raz pierwszy zainteresował się gołębiami pocztowymi w 1980 roku. Szukając przyczyn tego zamiłowania wybór padł na dziadka Marcelego, który był hodowcą. Powodem wyboru zamiłowania był też sąsiad, który obudził entuzjazm do pierzastych przyjaciół. Od niego otrzymał pierwszą parę, która pochodziła ze zwodzonego mostu.
Para ta mieszkała w klatce na balkonie, bo nie było warunków na gołębnik. Czas biegł, zamiłowanie rosło i wreszcie na podwórku u dziadków powstał wreszcie gołębnik. Pojawiło się tam 7 par i w tym momencie Marceli stał się hodowcą. Po krótkim czasie pokonał wielu już dobrych hodowców. Jego ambicja rosła. Po wojsku, już z żoną Christel zamieszkuje w bloku mieszkalnym. Na tyłach podwórza buduje już swój własny gołębnik. Od 1988 roku już bardzo aktywnie zajmuje się znowu gołębiami.
Nauczony poprzednimi doświadczeniami wiedział, że szczyty można zdobyć tylko bardzo dobrymi gołębiami. Postanowił swoje stado oprzeć na właśnie takich osobnikach. Wybór padł na gołębie pochodzące do Berti Camphuisa. Były to gołębie z rodziny słynnego „05”, „Jamesa Bonda”, „Wonderboy 05 i 06”. Tak więc były to ptaki na średnie trasy, najwybitniejsze w Holandii. Do nich sprowadził jeszcze kilka egzemplarzy ale dalej tylko z najbardziej znaczących linii. Były tam między innymi 2 samiczki z gołębi Janssen x Meulemans. Próbuje też z gołębiami od Nico Van Noordenne. Na tych gołębiach pobudował własny szczep. Doprowadził go już w 1996 roku do mistrzostwa w Zutphen w rywalizacji młodych lotów, w bardzo silnej konkurencji.
Od tego momentu rok po roku zadziwia coraz bardziej coraz szersze kręgi hodowców nie tylko w kraju. Przy ciągle małym stanie jest bardzo dobrym przykładem, że jakość pobije ilość. Oprócz tej zasady jest doskonale oddany gołębiom, posiada wyjątkowy talent i to Go odróżnia od „normalnych” hodowców.
Przełom definitywny na polu narodowym to rok 1998. Do dziś zbiera obfite żniwo swej pracy, rasy i wyczuciu.
1999 rok:
1 Narodowy As Holandii średnich dystansów – „Top Gun”,
2 x 1, 2 x 2, 1 x 3 1 x 8 miejsce na 1.117 do 3.867 gołębi.


1 Narodowy As krótkich dystansów- „Young Gun”
Najlepszy gołąb w kategorii sprintu Versele Laga,
Mistrz Świata „Young Gun”,
4 x 1 , 1 x 4 i 1 x 7 miejsca w konkurencji od 2.236 do 8.053 gołębie


2000 rok:
1 Narodowy As dalekich dystansów- „Eagle Eye”. Zdjęcie poniżej.

2001 rok:
Mistrzostwo gołębi młodych (4500 członków).

2002 rok:
Najlepszy gołąb roczny Holandii – „Lazer Gun”, Zwycięzca miesiąca czerwca na średnich dystansach w rywalizacji „Złoty Gołąb”,
Super Gwiazda Holandii średnich dystansów w Holandii. Ma na swoim koncie 2 x 1, 1 x 4, 2 x 5, 2 x 6, 1 x 8 miejsce w stawce od 1.485 do 9.833 gołębi.



Co jest niebywałe w tych osiągnięciach, to to, że wyniki te osiągał mając do dyspozycji 20 wdowców. Tylko gołębie najwyższej klasy mogły to urzeczywistniać. Podstawa Jego rasy jednak to pozwala i wielu uznaje to za bajkowy sen, aby w bardzo silnej i dużej konkurencji takie zdarzenia miały miejsce. Wiele bajek ma szczęśliwe zakończenie. Marceli idzie jednak dalej i mimo młodego wieku z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.


Oto najlepsze jak do tej pory wyniki indywidualne:
1 z St. Quentin ( 360 km) na 19.024 gołębie,
1 z Lommel ( 125 km) na 18.663 gołębi,
1 z Duffel (170 km) na 18.602 gołębie,
1 z Chantilly ( 420km) na 18.435 gołębie,
1 z Strombeek ( 180 km) na 17.759 gołębi,
1 z Peronne (380 km) na 14.382 gołębie,
1 z Ressenderloo (130 km) na 14.322 gołębie,
1 z Houdeng (230 km) na 14.300 gołębi,
1 z Strombeek (180 km) na 12.417 gołębi,
1 z Peronne ( 380 km) na 10.924 gołębie,
1 z Boxtel (95 km) na 10.412 gołębie.
Z zestawienia wynika jeszcze 51 x 1 miejsce w konkurencji od 9.366 do 1.014 gołębi. Tylko najlepsze gołębie i tylko w fachowych rękach mogą coś takiego osiągać. „Złotym Źródłem” tych osiągnięć jest, jak już wspomniałem mały gołębnik rozpłodowy, który nosi nazwę „Sangershof”.



Super rozpłodowiec- „Super Kweker”, NL-96-1400550. Diament w hodowli Sangersa. Ojciec i dziadek wielu gwiazd. To ten gołąb jest „przyczyną” sławy tej hodowli na cały świat. Był gołębiem od Petera Van Osch też z Zutphen. Ojcem jego był „Asduif-43”. Przez 3 sezony był najlepszym gołębiem Holandii. On z kolei pochodził od Peera Van Gompel ( gołębie od Braci Janssen). Matką była samiczka , córka „26” –super lotniczkę, która zdobyła 80 konkursów, w tym 30 z 4 % listy konkursowej.





Królują tu takie gołębie jak: „Tommy Gun”NL-96-1744040, 8 x 1. Syn „Super Kweker”.





„Eagle Eye” NL-98-2238017, wnuk “Super Kweker”, w 2000r. As Holandii na długich dystansach.
W swojej karierze lotowej 5 x 1 konkurs.





i „Apacz” potomek z linii „05” i „Jamesa Bonda”.



czytaj dalej...

Powrót do menu