Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Beumer – Sandbothe, Niemcy



Bernhard Beumer i Theo Sandbothe od 1946 roku tworzą wspólnotę gołębnika. Można by uznać, że jest to rekord, tego rodzaju, w księdze Guinessa. Mimo upływu tylu lat są ciągle z zapałem, ciągle szukają, jak poprawić wyniki w ich sporcie. Pasuje tu stwierdzenie Marcina Luthera z przed 500 lat: „Gdybym wiedział, że świat jutro przestanie istnieć, to ja dziś jeszcze posadziłbym drzewka jabłoni”. To stwierdzenie dla optymistów aktualne było kiedyś i pozostaje takim do dziś i z pewnością będzie niezmienne w przyszłości. Mamy więc na wstępie określone zasady, którymi obaj hodowcy się kierują w swej działalności . Zasadą jest: najpierw pomysł, potem dyskusja i następnie działanie. Wszystkie przyniesione na gołębnik do Beckum ptaki, przynosiły później sukcesy. Bernhard odpowiedzialny jest za gołębie lotowe , Theo za gołębnik hodowlany. Obaj mają w swoich pracach wolny wybór.
Niektórzy hodowcy kierują się zasadami w odwrotnej kolejności. Tandem szuka ciągle poprawy wyników sportowych, ale również i technicznych. Wiadomości zdobywają poprzez rozmowy, czytanie literatury fachowej, której coraz więcej jest do dyspozycji. Co do techniki to wprowadzają nowinki , które technika przynosi, usprawniają swoje gołębniki. Te działania mają na celu usprawnić pracę hodowcy, stworzyć dobre warunki ptakom i je motywować. Są pewni swoich działań bo wyniki ich w tym upewniają. Zdjęcia, które tu zamieszczę nie oddają w pełni tego co tu można zobaczyć osobiście. Wiele rozwiązań jest ich osobistymi pomysłami.

Największy swój sukces odnieśli do tej pory w 2002 roku, gdy zostali 2 Mistrzem Niemiec i mieli też 1 lotnika Niemiec.

Szczególnymi względami darzą Guntera Prange. Podziwiają jego kunszt hodowlany i skuteczność motywacji.



Gunter Prange ( w środku). Miał 1 asa Niemiec w roku 2001, 2002 i 2 asa w 2003 roku. Wszystkie 3 asy związane są z jego „Ringlose”.

Po tych sukcesach u Prange, Bernhard ustalił termin wizyty. W czasie której obaj Panowie mieli okazje podziwiać gołębniki Prangego po przebudowie. Byli zachwyceni, a byli już na najlepszych gołębnikach w Europie. Ustalono w czasie tej wizyty, że mogą latem liczyć na 2 młode z jego „193”. Mogli też w swoim czasie otrzymać gołębie DV-02098-97-1783 i 1784.
W 1998 roku odwiedzili też Koopmanów. Oczywiście z tej wizyty nie przywieźli nic, ale ustalono młode z „Zittera” wiosną w 1999r.

Ze wspomnianej już „1784” od Prange wyrosła wspaniała samica rozpłodowa. Jej najlepszy syn „1887” ciemno- nakrapiany samczyk z 2000 r. zdobył 12 konkursów na 12 wkładań. I w 2002 roku był 2 asem Niemiec. Logicznym jest, że o tę linię będą dalej bardzo dbali.
Następne gołębie są od Koopmana. W 1999r. aż 6 młodych przywieźli, z wielkimi nadziejami. Oczekiwania szczególnie były do NL-99-1585409. Był to syn „Gondor” x córka „Branco”. „Gondor” jest synem „Zitter”, ten z kolei jest bratem „Beatrixdoffer”, jednego z ważniejszych gołębi u Prange. Jeden z braci 99-409 zdobył u Koopmanów 31 konkursów na 36 wkładań, wiele w czołówce. Do tego gołębia Beumer-Sandbothe postanowili u Prange nabyć samiczkę by hodować te gołębie w linii. Po wielu telefonach i wizytach nastąpiła możliwość wyboru jednej z 3 samiczek z „Ringlose”. Beumer zdecydował się na samiczkę ciemno-nakrapianą pstrą DV-02098-99-704. I tak z 99-409 powstała parka, z której miały przyjść super lotniki. Wzorem Mistrza Jana Grondelaersa młode pojawiły się z tych roczniaków. Przygotowano do gołębnika lotowego 4 młode o numerach:1009, 1011, 1012, 1013, piąty młody zgubił się koło domu, krótko po wyjściu na dach. Przy 6 lotach tylko 1013 zdobył 4 konkursy, inne po 1 lub 2 konkursy. Wynik spowodował, że tylko 1013 został przeniesiony do gołębnika wdowców. 1009 została samiczką wdowca. 1012 został ufundowany na aukcję dobroczynną. 1011 stał się gołębiem rezerwowym. Z czasem 1009 i 1012 znalazły się w wolierze.
Ze znajomości z Ginterem Prange wyszła znajomość z belgijskim weterynarzem Fernandem Marien. To właśnie on polecił włączyć 1011 do pierwszej drużyny. Rada została wzięta pod uwagę. Po sezonie 2001okazało się, że samczyki miały po 10 konkursów. Okazało się , że one bardzo często wspólnie wracali z lotu. Na lot końcowy z 650 km, 1013 pozostał w domu, 1011 został tam wysłany bo mógł poprawić wynik mistrzowski w sekcji. Nastąpiło jednak wielkie rozczarowanie, gdyż ptaka jeszcze wieczorem nie było w domu. Wrócił jednak na 2 dzień, ale w dobrej formie. Obaj ze swoim wujkiem DV-020980-99-802 mieli dużą szansę na tytuł 1 asa Niemiec.
W roku następnym 2002 oba samce zawiodły na pierwszym locie. W locie drugim – 1 seria dla Beumer-Sandbothe. 1013 pierwszy. Potem zdobył jeszcze 7 dalszych konkursów, w tym 2 x pierwszy. Dwukrotnie on przybył przed swoim bratem odsyłając go na 2 miejsce. 1011 zdobył 10 konkursów i tytuł 1 lotnika Niemiec z 949,63 pkt.
Patrząc na wyniki innych hodowców, mających w swoich gołębnikach również krew „Ringlose” od G. Prange, można uznać, że to jeden z najlepszych ptaków rozpłodowych w ostatnim czasie. On jest ojcem DV-02098-99-802 (1 as Niemiec w 2001r.), DV-02098-01-1009 ( 2 as Niemiec w 2003 r. ), i jest dziadkiem DV-05991-00-1011 (1 asa Niemiec w 2002r.). Zdjęcie poniżej: na zdjęciu pomyłka w roczniku.



Siła dziedziczności zaiste wielka i pewnie to jeszcze nie koniec.
U naszych rozmówców, również brat asa 1013 przeszedł do gołębnika hodowlanego. Może zapisze swoją historię sukcesów. On był w 2002 r. 3 x 1 przy 8 konkursach, a brat 1011 przy 12 konkursach był tylko 2 x 1. 2 loty wliczone z lotów, których punkty się nie liczyły w mistrzostwie. W 2003 r. 1011 wygrywa lot regionalny na 3.799 gołębi. W chwili obecnej i dzieci i wnuki obu samczyków zaczynają wykazywać doskonałe cechy.

Tak więc, „Ringloser”, „Zitter” i „Beatrixdoffer” to samczyki, które bez względu na samiczkę wydawali bardzo dobre lotniki i rozpłodowce. Każdy z nich wydawał bardzo dobre lotniki bez względu na samiczki, jakie im przeznaczano. Wszystkie stały się filarami swoich linii. Gołębie te wykazywały niesamowity spokój. Ta cecha jest wręcz wrodzona w następne pokolenia. Samczyki 1011 i 1012 doczekały się już wnuków, które bardzo dobrze spisują się w lotach i również wykazują spokój. Ta cecha wymusza wręcz postępowanie, oczywiście podobne, hodowców.
Ciekawostką jest wyczyn matki asa. Otóż po 3 lęgu w 2000 roku ona uciekła z woliery podczas karmienia. Wróciła do Meppen, do G. Prange, mimo, że została zabrana młódkiem i nigdy tam nie była przyuczona do wolnego oblotu. Po pewnym czasie „704” sama wróciła do Beckum. Otrzymała zaraz przydomek „Wolierowa samica”.

Linia z asa potrzebuje trochę czasu na dorośnięcie. Po roku ptaki te się wyraźnie zmieniają, dorośleją. Muskulatura namacalnie wibruje, skrzydło staję się nieco dłuższe i proporcjonalne do korpusu.

Beumer-Sandbothe wielokrotnie wygrywali mistrzostwa na różnych poziomach Związku. Mimo wieku jeszcze ciągle są „głodni” sukcesów. Wyniki mają tak dobre, że nieraz nawet jeśli nie obstawiliby lotu kończącego, mistrzostwo było pewne. Bywało i wręcz bardzo dobrze na locie końcowym. Otóż, któregoś roku przed lotem kończącym mieli 3 konkursy przewagi nad drugim. Lot kończący polecieli koncertowo. Lot wygrał 1013, a za nim 2, 3, 6, 8 i 9 miejsce to gołębie z drużyny. Nic ująć nic dodać. Nie należy jednak nigdy dzielić futra na niedźwiedźiu.

Oto wyniki z roku 2003:
3 mistrz Regionu,
2 mistrz Regionu, roczniakami,
1 as Regionu, roczniaków,
2 mistrz Sekcji,
1 mistrz w Sekcji – mistrzostwo generalne,
1 mistrz Związku Allround,
1, 2, 3 najlepszy lotnik w Sekcji ( 7 gołębi w pierwszej 10 ).

Jeszcze wracam do obu Panów. Jak można przez taki długi czas dobrze współpracować i tym się nie znudzić. Otóż na pierwszy plan wysunęli Panowie cechy charakteru: tolerancja i zrozumienie, serdeczne ciepło, wzajemny respekt przed partnerem. Kto jest dobry dla ludzi, jest dobry dla gołębi. Starają się swoje obowiązki wypełniać jak najlepiej. Wszystko jak widać się zazębia bo inaczej nie byłoby tych sukcesów.
Nie potrzebują dobrych gołębi, potrzebują tylko bardzo dobrych! Takie jest nastawienie. Konsekwentnie wprowadzają te zasady w gołębnikach. To pozwala utrzymać się na szczycie tak długo. Długo szukać, aby ponad 50 lat uzyskiwać doskonałe wyniki. Obaj Panowie są wielbicielami gołębi Janssen i takimi pozostaną. Pierwsze gołębie mieli od Braci Wout i Ad Smeulders. Do nich wprowadzili gołębie dalekodystansowe ze szczepu Aarden i gołębie Meulemans. Mieli córkę „Pieta” od R. Hermesa. To był prezent Bożonarodzeniowy dla Bernharda od swojej żony.
Podstawą gołębnika były 2 ptaki: DV-05991-91-114 i 115. Razem te samce zdobyły razem 138 konkursów. 114 był wystawiony 16 razy na wystawach i zdobył 16 nagród za standard.



Był uczestnikiem drużyny, która dla Niemiec zdobyła złoty medal za standard na olimpiadzie w Blaskpool –1999r.
115 był szybszy, ale nie dorównywał standardem bratu.
To dzieci tych samców stanowiły dłuższy czas „kręgosłup” hodowli. Ich wnuki wchodzą teraz w krzyżówki z szybkimi gołębiami Prange i Koopman. Nadzieją jest wyhodowanie jeszcze lepszych gołębi. Co roku jednak coś nowego w hodowli się pojawia.
Na zakończenie jeszcze kilka zdjęć, które pomogą rozumieć tekst.


Z lewej strony część gołębnika dla wdowców. Po prawej automatyczny , elektroniczny pojnik, u dołu przejścia do gołębnika, gdzie ptak wracający z lotu musi przejść po antenie.



Gołębnik lotowy.



Gołębnik dla 150 młodych. Podzielony jest na przedziały, w których mogą przebywać gołębie wg wieku.



Woliery, w których gołębie spędzają okres pierzenia i zimę w podziale wg płci. Tu nabierają sił do nowego sezonu.



Tu widać urządzenie woliery . Gołębie siedzą na grzędach. Nieczystości spadają za druty i ptaki nie mają do nich dostępu.



Karmienie w wolierach odbywa się z zewnątrz, za pomocą wysuwanej rynny. W widocznej skrzynce znajduje się emaliowany pojnik.



Szeroki korytarz w gołębniku wdowców. Miedzy przedziałami są rozsuwane drzwi. To chwyt pomagający wzmocnić motywację. W dachu przeźroczyste pokrycie, które gwarantuje dużo światła w gołębnikach. Instalacja odkurzacza ułatwia codzienne sprzątanie.



Rzut oka do gołębnika rozpłodowego. Jest tu miejsce na 30 par. Widoczne po lewej stronie okna po otwarciu, gołębie mogą przelecieć do woliery.



Małych wolier jest tu dużo w zależności od potrzeb.



Opracował: M. Kościelniak (2008)

Powrót do menu