Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Józef STAHL i Syn – Niemcy




V-08833-97-1491 córka „Drago”,

to ta samiczka dała impulsy do właściwej i intensywnej pracy w hodowli ojca i syna. W 1988 roku była najlepszą lotniczką w Niemczech. Jednak by doszło do takiego wyniku, hodowla musiała już prezentować odpowiedni poziom.
Ojciec Józef, z zawodu rzeźnik. Zawodu uczył się w miejscowości Cham, gdzie mieszkał na stancji u nauczyciela. Jak podają źródła, był tam rozpieszczany naleśnikami, szarlotką czy innymi potrawami mącznymi, ale oprócz tego tam miał pierwszy kontakt z gołębiami pocztowymi. „Majster” dużo podróżował a Józef z wdzięczności opiekował się jego gołębiami. Po pewnym czasie, w 1962r. kilka młodych powędrowało do miejsca stałego zamieszkania Józefa. Ojciec z tego był bardzo niezadowolony. Początek hodowli jednak nastąpił. W roku 1963 były już pierwsze sukcesy w lotach gołębiami młodymi. W roku 1968 był 3 w grupie 3 sekcji w oddziale Kotzting (Bawaria), gdzie rywalizowało 240 hodowców.
Były też i ciężkie czasy, gdy obowiązki powodowały brak czasu dla gołębi i one przechodziły na plan dalszy.
Miejscowość w której mieszkał - Neubau liczyła 700 mieszkańców. Było tam aktywnych 80 hodowców. Założono tam sekcję Oberpfalzer. Działalność tej małej grupy ludzi była imponująca. Regularne wystawy i pokazy miały zachęcać innych do czynnego uprawiania sportu gołębia pocztowego. Można było nie zrzeszonym przynosić na lot 3 samce i 3 samiczki. Jednak musieli uiszczać za to pewne opłaty. Takie działania powodowały stopniowy wzrost członków związku, ale też zasilana była kasa. Ci co rozpoczynali hodowanie aktywne przez okres 3 lat otrzymywali bezpłatnie do dyspozycji zegar. Takie działania doprowadziły do tego, że dużo hodowców była ludźmi młodymi a ich średnia wieku to 35 lat!
Podobna sytuacja ma się też w miejscowym klubie piłkarskim. Tu swą działalność też Józef Stahl ma zaznaczoną. Najpierw jako piłkarz, następnie w latach 1978-1984 jako gracz i trener. Obecnie jego syn również Józef idzie w ojca ślady.
Uwidoczniona na początku samiczka miała rzeczywisty wpływ na podejście do naszego sportu w rodzinie Stahl. Samica ta reprezentowała Niemcy na olimpiadzie w Katowicach w 1989 roku. Jest gołębiem z krzyżówki Janssen x Schellens.
Ojciec to „Drago” niebieski białolot, 28 konk. 2 x 1 miejsce. Matka to B-95-6203869, 2 x 1 konkurs.
Po takim sukcesie, jak to zwykle bywa, pojawiło się duże zainteresowanie tą samiczką i jej potomstwem. Zjawiali się kupcy z Tajlandii i Japonii. W pewnym momencie kupiec zaoferował za nią 25.000 DM. Sprzedaży jednak nie dokonano. W następnym roku samiczka znowu leciała. Na 14 wkładań zdobyła 13 konkursów. Dopiero teraz poszła do hodowli. Jednak jako samica rozpłodowa nie błyszczała.
W roku 1997 nastąpiło znowu wzmocnienie hodowli. Od Josa Vercammena dochodzi samczyk z linii „Panther” i kilka gołębi od Rogera Persoonsa. W pewnym momencie dobry znajomy z Cham, Willi Heiland powierza mu 13 oryginałów Descamp-van Hasten i 3 Pol Bostyn. Ptaki te jednak zostają rozdzielone między kilku hodowców sekcji. Masa spadkowa jednak tych gołębi na długo zarysowuje się na tym terenie.
U samego Stahla duże zmiany wprowadza syn „Computera II” B-85-6580876. Obok wielu tytułów miał 13 x 1 miejsca. Syn ten połączony z samiczką też od Prosa Roosena B-92-5328193, która też pochodziła ze słynnych „komputerów”, wydawały gołębie specjalnej klasy. Wydały u samego Stahla 5 gołębi z pierwszymi konkursami. Oprócz tego były z tej pary takie u innych hodowców a nawet w Chinach. Szczególnie „Gruba Berta” u Josa Thone była szczególnej klasy gołębiem.
Stahl miał też szczęście na początku lat 90, kiedy dostał „Drago” NL-93-0062724 od hodowcy holenderskiego. Już jako roczny zdobył 11 konkursów i był 3 asem Oddziału 100. Okazał się też doskonałym w rozpłodzie. Jego dzieci „1491” i „1493” doskonale latały w lotach młodych w 1997 roku.
W 2000 r. Stahl nabywa młode z Janssenów od Henriego Mentena. Był on specjalistą w lotach młodych w Herselt (Belgia). Było to 5 młodych.



Oto 2 oryginalne Jansseny kupione u źródła. W roku 2003, na wiosnę na aukcji jeszcze kupił tę krew.
Hodowla ojca i syna (mistrz kucharski) stała się hodowlą bardzo nie szablonową, podobnie jak interes prywatny, którym cały czas się zajmują. Firma już teraz zatrudnia ponad 40 ludzi, zajmują się przetworem mięsa, grzybów i owoców leśnych. Współpraca sięga od Kanady do Południowej Afryki, od Chin po Morze Śródziemne. To zajmuje praktycznie cały czas, nie ma czasu wolnego. Taka sytuacja skłania do traktowania naszego sportu inaczej. Wytyczyli sobie obaj hodowcy próbę zaistnienia w lotach ze wspólnych gołębników. To daje możliwości porównania możliwości swoich gołębi z innymi a sukcesy dają rozgłos na cały świat. Oto co już można powiedzieć i napisać o ich osiągnięciach na tym polu.
1999 r. -1 miejsce międzynarodowe w Japonii „Friendsip-Race” – syn „Drago”.
2000 r. - impreza w „Word Pigeon Center”- lot końcowy na 5 ich gołębi – 12, 13, 24, ....
- do kolegi w Opolu, wysłane 6 młodych. W locie końcowym: 1, 7, 16 i 18 !
- Tajlandia, 1 gołąb wysłany, po sezonie 4 lotnik.
„Milion-Dolars-Race” w Sun City – po 5 lotach , gołąb Stahla – najlepszy!
Lot w Chinach, 6 gołębi Stahla wywalczyło „nagrodę narodową”.
Bramsche ( 250 km)- „lot bawarski” -11 konkurs –gołąb Stahla.
Międzynarodowy lot z Morza Północnego do Sylt – 3 konkurs.
W „locie bawarskim” organizowanym przez sekcję w Neubau, Stahl nie bierze udziału by wyeliminować jakiekolwiek insynuacje po ewentualnym zwycięstwie.

Jak widzimy z tego gołębie z hodowli Stahla trafiają na różne środowiska, klimaty, różne traktowanie. Wniosek w takich układach jest jeden – olbrzymie znaczenie ma jakość gołębia!
Ich gołębie stare oczywiście podlegają i są lotowane wg programu miejscowego związku. Do lotów wystawia około 70 wdowców. Gołębie te nie są odpowiedni dopatrywane i wyniki nie zawsze są najlepsze. Może to się dopiero zmienić gdy Józef junior przejmie część obowiązków w ich zakładzie.
Więcej uwagi siłą rzeczy kierowane jest na loty młode. Co roku do własnej potrzeby zostaje 80 młodych z 30 par rozpłodowych. Jednego roku spróbował lęgów zimowych i wg jego mniemania już do tego nie wróci. Cały problem zależy w jego przekonaniu w pilności treningów. On bardzo często i przy każdej pogodzie zabiera młode ( po drodze) na 10 km. Jeśli młode dziś są koszowane to rano muszą lecieć z 8 km. Po przylocie zastają zawsze pełny karmnik. To potem procentuje przy lotach konkursowych.
W 1997 r. 2 x 1 konkurs w lotach młodych. Tez 2 x 1 konkurs jego gołębi oddanych innym hodowcom. 2001 r. najlepszy młody „01-450”. Ojciec z „Cmputerów”, matka- samiczka od Mentena. (zdjęcie).



2002 r. „2575” z krzyżówki Janssen x córka „Computera”- najlepszy młody w Oddz.( zdjęcie).



Bardzo dobrze spisywał się też „2573”. Również pochodzi po ojcu z „Computerów” i matce – oryg. Hartogs –93-508.(zdjęcie poniżej).



W tym to też roku syn zdobywa tytuł mistrza klubu, gdzie lotują też tacy hodowcy jak Hirn i Neidl. Na poziomie kraju jest 23. W sekcji wygrał ojciec, choć nie miał młodych zimowych. Z kolei syn, z zimowymi i zaciemnianymi młodymi był 3.
Dużą wagę przywiązują do techniki karmienia, bo widzą, że od tego wiele zależy. Karmę jaką stosują, tu też uwaga, nie ma większego znaczenia, bo firmy tym się zajmujące nie mogą sobie pozwolić na produkcję mieszanek złej jakości. Sam po sobie wie, że towar złej jakości powoduje upadek na rynku. Karmi jak większość hodowców: w poniedziałek mieszanka dietetyczna a później już mieszanki sportowe. Jednak ciągle są przekonani, że podstawą wszystkich sukcesów jest dobry materiał. Gołębnik i opiekun grają mniejszą rolę. Dbają by gołębie były zdrowe, radosne i wytrenowane. „Robotnik, który przychodzi z piosenką na ustach rano do pracy, daje z siebie dobrą robotę”, podobnie jest u gołębi.
Józef Stahl (ojciec) jest jednym z organizatorów „wspólnego gołębnika” w Neubau. Zasady udziału są proste: opłata za 1 gołębia to 90 Euro, dostawa od 1 kwietnia do 19 maja. Nagrody to : 8000Euro dla zwycięskiego gołębia w locie finałowym (390 km). 2-6 gołąb to 5000 do 1000 Euro, a jeszcze 150 gołąb wygrywa 90 Euro. Impreza ma wielu zwolenników już z całego świata.

Galeria







Opracował: M. Kościelniak (2009)

Powrót do menu